jpf · Recenzja

Miłosne cierpienia umarłych, czyli Ito po raz kolejny

Nie oszukujmy się. Junji Ito nie należy do twórców radośnie eksperymentujących w swojej twórczości. Snuje historie, które są lepszym lub gorszym pretekstem do pokazania tego, co definiuje jego styl. Do obrzydliwości, ohydy i wywołania zniesmaczenia. Czasem także, jak forma dopisze, do zilustrowania wybitnego szaleństwa, koszmaru niezdrowego umysłu. W ostatnich słowach nawiązuję oczywiście do najciekawszych w… Continue reading Miłosne cierpienia umarłych, czyli Ito po raz kolejny

Manga · Recenzja

Green Blood – przystań środka, czyli o tomach #2 – #3

  Pierwszy tom był wyjątkowo dobrym wprowadzeniem do historii dwóch braci. Nadawał odpowiedni ton, nakreślał wątki i motywy, przedstawiał brutalność, bezwzględność świata i pole działania postaci. Po szczegóły zapraszam tutaj. Teraz zajmiemy się środkiem opowieści, który jedną część wieńczy, a pozostałe rozwija. Niżej mogą pojawić się niewielkie spoilery – w razie czego czujcie się ostrzeżeni.… Continue reading Green Blood – przystań środka, czyli o tomach #2 – #3

Inne

Projekt Nihei 2016 – zapowiedź

  Kolaboracja wydawnictw JPF i Kotori przynosi na rynek coś wielkiego. Dwa najpopularniejsze, ale całkowicie różne tytuły jednego z największych mangaków naszych czasów. Brzmi pompatycznie? Może, ale moim prawem subiektywizm, a Waszym ocena. Jeden jest jego opus magnum, a drugi czymś dla wszystkich spoza grupy jego starych fanów, gdzie otworzył się na nowy horyzont. Oba… Continue reading Projekt Nihei 2016 – zapowiedź

Manga · Recenzja

Dziewczyny z ruin

Ruiny zawsze kojarzyły mi się tylko z dwiema rzeczami – z zabawami w wojnę w dzieciństwie, gdy biegaliśmy z karabinami po terenach, do których nie mieliśmy legalnego wstępu, oraz z horrorami, rzadko dobrymi. W którymś momencie zaczęłam reagować ostrożnością względem każdego dzieła, o którym wiedziałam, że było z nimi związane. Dzięki Dziewczynom z ruin odzyskałam… Continue reading Dziewczyny z ruin

Manga · Recenzja

Powóz lorda Bradleya, czyli o dramacie kobiet lub pochrzanieniu autora

  Na różnych długościach geograficznych i we wszystkich momentach dziejów naszego wspaniałego gatunku przemoc, w tym seksualna, wobec kobiet istniała i do dzisiaj niewiele się zmieniło. Jakoś już tak mamy, że zbudowaliśmy sobie cywilizację, stworzyliśmy kulturę, a nie pozbyliśmy się pierwotnych instynktów, które domagają się gdzieś tam z tyłu głowy zaspokojenia seksualnego głodu.

Manga · Recenzja

Gdy zapłaczą cykady – po szlochu krwawy instruktaż

Gin z tonikiem. Whisky z lodem. A z czym pić cykadowe łzy? No i tu pojawia się problem. Seria jest niezwykle rozległa, przypomina drzewo o wielkim, grubym pniu i mnóstwie gałęzi. Każda z nich jest znaczeniem, interpretacją, alternatywną ścieżką. Warto więc przed zabraniem się do czytania poznać kilka wskazówek i faktów.